| Projekt ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach budzi kontrowersje |
|
|
|
| 14.02.2007. | |
Według projektu nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przygotowanego przez Ministerstwo Budownictwa, to samorządy wyłonią w przetargach firmy, które na ich terenie będą wywozić śmieci. Dotychczas decydowali o tym właściciele i zarządcy posesji. Teraz ich obowiązki przejmie gmina, której właściciele nieruchomości będą musieli zapłacic za usługę w kasie samorządowej. Przeciw projektowi prostestują głównie firmy zajmujące się wywozem odpadów. Boją się nierównego traktowania i ograniczonego dostępu do rynku.W ten sposób gminy mają zdobyć pieniądze na budowę spalarni śmieci oraz zakładów utylizacji. W Polsce jest ich niewiele. Większość odpadów trafia na wysypiska (przeszło95 proc.). Tymczasem przepisy unijne są bezlitosne.
- Do 2010 r. musimy znacznie ograniczyć ilość składowanych śmieci ulegających biodegradacji. Jeżeli nam się nie uda, Komisja Europejska może nałożyć wysokie kary - ostrzega Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa, wiceminister budownictwa. Mówi on, że właściciele nieruchomości nie będą decydować, jaka firma odbierze od nich śmieci. Zrobi to gmina w przetargu zorganizowanym na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych. Rada gminy ustali w formie uchwały stawki opłat za wywóz odpadów. Wskaże także miejsce, do którego trafią. W tej chwili również mogą to robić, wcześniej jednak muszą zorganizować referendum i uzyskać zgodę mieszkańców, a ci na ogół się sprzeciwiają. Tak jak obecnie, każda gmina musi uchwalić regulamin utrzymania czystości i porządku u siebie (określa on m.in. sposób zagospodarowania odpadów). -W tej chwili odpady, gdy trafią do śmieciarki, stają się własnością firmy wywożącej - wyjaśnia wiceminister Janiszewska-Kuropatwa. Po wejściu w życie tych przepisów to się zmieni. Samorządy będą miały środki na budowę spalarni i zakładów utylizacji, a kiedy je wybudują, zyskają pewność, że trafią do nich odpady z ich terenu. Te miejsca odzysku i miejsca unieszkodliwiania odpadów komunalnych gminy będą wskazywać w wydawanych dla przedsiębiorstw zezwoleniach, na podstawie gminnych regulaminów utrzymania czystości i porządków. Gminy reagują różnie. - Część zmian jest niezbędna, ale niektóre idą zbyt daleko - ocenia Marian Stani, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta w Lublinie. Program selektywnej zbiórki odpadów nie działa w większości gmin, i to z winy samych samorządów. - Rok temu - wyjaśnił dyrektor Stani - nałożono na nie obowiązek uchwalenia regulaminów utrzymania czystości i porządku, a także wymagań dla firm odbierających śmieci. Zobowiązują właściciela nieruchomości do selektywnego zbierania odpadów, a przedsiębiorców do ich odbierania. Regulaminy oraz wymagania miały być gotowe w ciągu trzech miesięcy od wejścia w życie noweli, czyli 13 stycznia 2006 r. Tymczasem zrobiły to nieliczne gminy. - To dlatego - zdaniem M. Stani - że nie ma żadnych sankcji. Dobrze więc, że projekt przewiduje zastępcze ich wykonanie przez wojewodów. Źle się jednak dzieje, że ogranicza się konkurencyjność na rynku. Może to pogorszyć jakość usług -ocenia.
Projekt budzi ogromne emocje nie tylko w gminach. W trakcie uzgodnień międzyresortowych zgłoszono do niego wiele uwag. Wiele zarzutów miało m.in. Ministerstwa Gospodarki oraz Rozwoju Regionalnego i organizacje przedsiębiorców. Większość z nich była podobna do tych zgłoszonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W jego opinii istnieje ryzyko, że gmina będzie korzystała z usług wyłącznie swoich jednostek organizacyjnych. Nawet gdy zdecyduje się powierzyć wywóz odpadów prywatnym przedsiębiorstwom, to i tak konkurencja może zostać ograniczona i zakończyć się już na etapie składania ofert w ogłoszonym przez gminę przetargu. Będą mogły bowiem przystąpić do nich jedynie duże firmy. Ucierpią też - według UOKiK - konsumenci, stracą bowiem swobodę wyboru firmy. Więcej zapłacą także za wywóz odpadów. Same przedsiębiorstwa wywożące odpady obawiają się głównie bankructw i ostrzegają ministerstwo. - Wystąpimy do Trybunału Konstytucyjnego, instytucji unijnych, będziemy też ubiegać się o odszkodowania - twierdzi Dariusz Matlak, dyrektor Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. - Inwestycje są potrzebne - przyznaje. - W przeciwnym razie Polska nie spełni wymagań unijnych. Ale nie tędy droga. Trzeba podnieść wysokość opłat, m.in. środowiskowej, za składanie odpadów. Umożliwi to -w jego opinii - rozpoczęcie inwestycji. Źródło: Rzeczpospolita |
| « poprzedni artykuÅ‚ | nastÄ™pny artykuÅ‚ » |
|---|
|
EkoNewsletter - Biuletyn Ekoportal.eu | X |
|
Zachęcamy do rejestracji w Portalu Ochrony Środowiska Ekoportal.eu [w prawej kolumnie pośrodku] oraz prenumeraty biuletynu EkoNewsletter [w prawej kolumnie u góry]. Raz w miesiącu wprost do Twojej skrzynki mailowej trafi zestaw najważniejszych informacji z ochrony środowiska mijającego miesiąca. Zapraszamy również na nasze Forum. |
Zamów bezpłatny EkoBiuletyn. Co najmniej raz w miesiącu otrzymasz na maila biuletyn z najnowszymi informacjami związanymi z ochroną środowiska.
| Portal budownictwopasywne.pl |
Portal Ochrony Środowiska Ekoportal.eu to: ochrona środowiska , ekologia , ochrona przyrody , biopaliwa.
To także informacje i artykuły na tematy takie jak odpady , recykling , ścieki oraz GMO i ekologia.